300

300


Zapamiętajcie ten dzień ludzie.
Bo to dzień waszej chwały.

480 r.p.n.e. gigantyczna armia perska licząca ponad 1200 okrętów i 100 000 ludzi pod dowództwem Kserksesa rusza przez Hellespont, Trację i Macedonię na podbój Grecji. Związek Panhelleński decyduje się ewakuować wojska i ludność na południe, pozostawiając jedynie na straży Wąwozu Termopile niewielki oddział pod dowództwem spartańskiego króla Leonidasa. 1999 r. Frank Miller publikuje komiks, którego inspiracją była historia spartańskich żołnierzy. 2006 r. Korzystając z sukcesów filmów ekranizujących komiksy Franka Millera, Zack Synder podejmuje się reżyserii ‘300′. Film odnosi wielki sukces.
To co czyni wg mnie ‘300′ filmem wyjątkowym to 100% zawierzenie intuicji Franka Millera- tak jak w przypadku ‘Sin City’ postanowiono zostać wiernym komiksowej konwencji’ aż do bólu, tak i tutaj sprawdziła się ta koncepcja. Pierwsze co rzuca się w oczy to kolory- bardzo wyraziste, skontrastowane, przez cały czas unosi się nad nimi jak gdyby złoty pył- rola światła i cienia w ‘300′ czyni film bardzo klimatycznym i odrobinę mistycznym.

-This is blasphemy. This is madness!
-Madness? This is Sparta!

Na duży plus filmu działa dynamizm, manifestacja władzy i siły- widzimy to już na samym początku ‘300′, kiedy perski poseł ‘zapomniał ważyć słowa’ i przypłaca to życiem. Ta scena bardzo zapada w pamięć, a przecież jest tylko przedsmakiem tego co czeka nas dalej. Spartiaci w filmie nabrali realizmu, którego brakowało w komiksie- są zdyscyplinowanymi, doskonale wyszkolonymi żołnierzami, wzbudzającymi respekt w całej Grecji.
I to w filmie czuć- są autentyczni i wyraziści.
Muzyka nie mogła zostać lepiej dobrana- chwilami tajemnicza i mistyczna, później wzbudzająca grozę i strach przed zastępami Persów, wreszcie wspaniale współgrająca ze scenami walk. Sceny batalistyczne bardziej przypominają grę w Diablo, czy starożytnego Quake’a, ale właśnie takie miały być i wcale nie rażą w oczy, wręcz przeciwnie- wyglądają świetnie.

This is where we hold them.
This is where we fight!
This is where they die!

Na koniec kwestia wierności z oryginałem. Każdy kto oglądał film niech sam oceni. Ci którzy mieli nieszczęście go jeszcze nie widzieć, niech zerkną tutaj (ok. 4min 40s). I żeby była jasność- oglądanie takich filmów jak Sin City, V vor Vendetta, czy 300 z lektorem to zbrodnia względem X muzy, Franka Millera i dźwiękowców, którzy odwalili kawał dobrej roboty.

12.jpg13.jpg14.jpg15.jpg16.jpg

1 Odpowiedź do “300”


  1. 1 ristael styczeń 22, 2008 @ 7:03 pm

    Mnie się film bardzo podobał xD oglądałem z Suchym zresztą ;] teraz gość co robił 300 założył studio gdzie tworzone są gry m.in. 300. Prócz tego to chyba właśnie oni ekranizują World of Warcraft. Co do zdjęć za niedługo będą bardzo dziwne zdjęcia :]

Napisz odpowiedź